Zastosowanie Design Thinking w UX i UI

Często tworząc projekt, skupiamy się tylko na nim samym — pytamy, czy spełnia nasze założenia, zwyczajnie nam się podoba. Ostatecznie ma trafić do użytkownika i to jemu służyć. Inne podejście proponuje metodologia Design Thinking.

Co to jest Design Thinking?

Metoda Design Thinking pozwala nam skupić się na człowieku, a nie na produkcie i rynku. To „ludzkie” podejście sprawia, że widzimy problemy, których inaczej moglibyśmy nie dostrzec. Czym jest myślenie projektowe i co jest w nim najważniejsze? Jest to:

człowiek w centrum uwagi

W podejściu Design Thinking znaczenie ma, jak w praktyce będzie wyglądała interakcja użytkownika z produktem. W jaki sposób produkt rozwiąże jego problemy? Wgłębiamy się w psychologię targetu, ale przede wszystkim testujemy. Nie koncentrujemy się od dzisiaj na sobie, czyli na my i nasz produkt, bo od teraz liczy się on/ona/oni, czyli konsument.

radzenie sobie z trudnymi problemami

Zdarza się, że użytkownicy mają problem z produktem, ale nie potrafią go zdefiniować. Dopiero my, dzięki uważnej obserwacji, możemy dostrzec jego istotę, ponieważ badanie i wczuwanie się w sytuację użytkownika (empatyzacja) pozwalają udoskonalić projekt.

innowacyjność

Design thinking pomaga rozbudzić w zespole kreatywność. To, że projekt jest prowadzony na zasadzie powtarzalnych iteracji, pozwala wciąż zadawać sobie pytanie: „Co jest nie tak?”. A fakt, że poświęcamy tyle czasu na badanie problemów, może sprawić, że pojawią się w naszych głowach niekonwencjonalne rozwiązania.

wydajność

Myślenie projektowe opiera się na tworzeniu prototypów i badaniu ich skuteczności. Unika się w ten sposób marnowania czasu na jałowe rozmyślania o źródłach problemów i ich możliwych rozwiązaniach. Zespół jest ciągle w ruchu — z iteracji na iteracje rozwiązania pojawiają się niemalże same.

Etapy procesu Design Thinking

Empatyzacja

Typowy proces projektowania rozpoczyna się od analizowania produktu i rynku, na który mamy go wypuścić. Design Thinking poleca zacząć planowanie od grupy docelowej. Istotne są jej potrzeby, pragnienia, wymagania, motywacje, zainteresowania czy wyzwania, którym muszą sprostać.

Aby je poznać, powinniśmy uważnie obserwować target. Możemy to zrobić na przykład wchodząc na grupy poświęcone branży, czytając komentarze czy używając narzędzi do monitorowania internetu (jak Brand24 czy SentiOne – dzięki nim znajdziemy miejsca w sieci, gdzie dyskutuje się na interesujące nas tematy). 

Na podstawie tych obserwacji możemy stworzyć persony. Są to wyobrażone modele przeciętnych konsumentów, do których kierujemy produkt. Personą będzie np. Tomasz, pracownik korporacji lat 33, zarabiający określoną kwotę, pasjonujący się motoryzacją i szukający odreagowania po pracy w sportach ekstremalnych. Należy określić go jeszcze innymi szczegółowymi cechami, które pozwolą nam wiedzieć o nim jak najwięcej.

Definiowanie problemu

Następny etap polega na wykorzystaniu wiedzy zdobytej w czasie empatyzacji do określenia, z jakim problemem się w istocie zmagamy. Wciąż jest to problem człowieka, do którego kierujemy produkt. Myślimy nadal o nim, nie o samym produkcie czy wymaganiach rynku.

Zdarza się, że wracamy do tego etapu w trakcie dalszych prac. Może się okazać, że źle określiliśmy podstawowe wyzwanie. Wtedy warto zmienić wstępne założenia.

Generowanie pomysłów

Na tym etapie najlepiej sprawdzi się burza mózgów. Warto nie opierać się tylko na pomysłach zespołu UX, ale zaprosić do dyskusji osoby z innych działów. Im więcej pojawi się pomysłów, tym lepiej.

Podczas burzy mózgów korzysta się np. z metody najgorszego możliwego pomysłu, gdzie proponujemy właśnie najmniej sensowne, często też „najgłupsze” rozwiązania. Ośmiela to zespół, poza tym może się okazać, że ze złych pomysłów narodzą się całkiem wartościowe.

Tworzenie prototypu

Prototyp to próbna wersja docelowego produktu, która ma wyrażać wybrany pomysł. W tym celu tworzy się najpierw makiety UX low-fi o niskiej szczegółowości za pomocą takich narzędzi jak Balsamiq Wireframes, Mockplus czy Axure RP. Ich celem jest przedstawienie logiki działania produktu z nastawieniem na drogę poznawczą użytkownika. 

Następnie do gry wchodzą projektanci UI, którzy budują makiety high-fi o dużej szczegółowości. Odzwierciedlają one docelowy wygląd przyszłego produktu. Projekt może zawierać docelową typografię, paletę kolorów oraz zaawansowane elementy interakcji. Dzięki temu łatwiej wyobrazimy sobie, z czym tak naprawdę będzie miał do czynienia użytkownik. Zespół UI używa do pracy oprogramowania typu Figma, Sketch, Adobe XD czy Invision.

Testowanie

Dysponując już prototypem UI, przechodzimy do testów. Można je przeprowadzać zdalnie lub na miejscu, w biurze. Oczywiście najwygodniejsza jest ta pierwsza metoda, tym bardziej że możemy zwerbować testerów w szybki sposób, np. na Facebooku. Stosuje się też testy tzw. partyzanckie, prosząc o krótki „przeklikanie” prototypu np. przechodniów napotkane w galerii handlowej.

Dowiedz się więcej o testach UX

Testy to moment, kiedy użytkownicy mówią projektowi „sprawdzam”. Zazwyczaj okazuje się, że napotykają liczne problemy. Jesteśmy wtedy zmuszeni, by wrócić do wcześniejszych etapów prac. Na tym polega właśnie idea powtarzalnych iteracji — dzięki nim wciąż się uczymy i optymalizujemy projekt.

Design Thinking to ciągłe doskonalenie

Iteracje są drogą do doskonalenia projektu, ponieważ dzięki nim widzimy problem w szerszej perspektywie i znajdujemy nowe rozwiązania. Dlatego warto wykazać się cierpliwością, skupić na użytkowniku i przeprowadzić proces myślenia projektowego.

Polecamy Ci również: UX writing — jak pisać dla lepszego doświadczenia użytkownika

Może Cie również zainteresować:

Cookies

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Czytaj więcej